poniedziałek, 21 kwietnia 2008

Znikający Banksy

Po sukcesie sprzedaży na e-Bay'u pracy Banksy'ego wraz ze ścianą, na której została namalowana, coraz więcej śmiałków „zdejmuje” prace Banksy'ego ze ścian. Zaczyna być to już plagą.
Przypomnijmy, że na styczniowej aucji sprzedano prace Banksy'ego, którą namalował przy Portobello Road w Londynie.




O ile jednak w przypadku tej aukcji na e-Bay pracę wystawił właściciel ściany, to coraz częściej takie „pozyskiwanie” prac Banksy'ego odbywa się na dziko.




Nie bez znaczenia jest kwota jaką osiągnięto za pracę przy Portobello Road - 208.100 funtów (prawie 411 tys. dolarów), bo to ona stała się w większości przypadków motorem do działania. Jeszcze w styczniu również na e-Bay trafiła praca, którą Banksy namalował przy murze w Palestynie.






Zbiok i M-city w Rotterdamie


Dzięki zjednoczonym siłom grupy Lastpak z Rotterdamu, a także Zbioka i M-city z Polski, mieszkańcy północnego Rotterdamu mogą od dziś cieszyć oko nową ścianą. Poniżej krótka fotorelacja ze wspólnego malowania.





sobota, 19 kwietnia 2008

Eine - HELL



Nowa praca Eine z Londynu - dwa billboardy z napisem HELL. Nie bez znaczenia jest miejsce, w którym Eine je umieścił. To tu w Hackney Wick przy samym wjeździe do tunelu Blackwall w godzinach szczytu tworzą się gigantyczne korki.


Obey, Bush i Benedykt

Wybory następcy Busha rozgrzewają Amerykanów i nie tylko ich. W szał przedwyborczy włączają się aktorzy, artyści, osoby publiczne. Włączył się także „gigant” street artu - Shepard Fairey znany jako Obey. Przygotował on plakat z portretem Baracka Obamy (w dwóch wersjach; z napisem HOPE i PROGRESS).




Shepard Fairey jest pomysłodawcą i twórca projektu „OBEY Giant”.
Wszystko zaczęło się w 1989 roku w Charleston w południowej Karolinie. Tam młody Shepard zapoczątkował wlepkową akcję „Andre the Giant Has a Posse”. W której wykorzystał wizerunek legendarnego francuskiego wrestlera i aktora André "The Giant" Roussimoffa.


historyczna wlepka "Andre the Giant has a posse"


André "The Giant" Roussimoff

Zadaniem tej wlepki nie było niesienie żadnych treści i znaczeń, miała ona na celu zmusić do reakcji ludzi przyzwyczajonych do reklam i komercyjnej grafiki.
W projekt zaangażowali się młodzi ludzie, głównie skaterzy, tak mocno, że zalał on dosłownie całe Stany Zjednoczone i szybko przekroczył ich granice. W 1990 roku Fairey ogłosił manifest „fenomenologicznego eksperymentu”, w którym zawarł teoretyczna wykładnię swojego działania.




Z czasem Shepard dorastał, jego projekt ewoluował w „Obey Giant” i pod taką nazwą funkcjonuje do dziś. Fairey, często zwany po prostu Obeyem, stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych artystów światowego street artu, a to przede wszystkim za sprawą charakterystycznego stylu, jaki wypracował. Jego głównie czerwono-żółto- czarne grafiki powielane w setkach egzemplarzy rozpanoszyły się po całym świecie.










Dziś „Obey Giant” to prawdziwe imperium. Produkujące poza plakatami i grafikami, obeyowe zegarki, obeyowe ubrania, a nawet obeyowe zabawki. Fairey nie unika komercyjnych zleceń, z jego studia projektowego Studio Number One wyszły projekty książek, opakowania, okładki płyt (m.in. Dla The Smashing Pumpkins i Led Zeppelin). Klientami Faireya byli Hasbro, Pepsi czy Netscape. Cztery lata temu wspólnie z Rogerem Gastmanem Fairey założył Swindle Magazine







Obey Busha i republikanów nie lubi. Już w 2004 roku zaangażował się w anty-bushowską i anty-wojenną kampanię Be the Revolution. Teraz mocno wspiera Baracka Obamę. Złośliwi mówią, że robi to na zlecenie sztabu wyborczego Obamy, ale Fairey zapewnia, że robi to z własnej inicjatywy, bo gorąco wierzy, że kolejnym prezydentem USA powinien zostać właśnie Barack Obama.






Ale co wspólnego z Obamą i Obeyem ma przywołany w tytule Benedykt XVI, który teraz odbywa swoją pielgrzymkę po USA? Michael Ian Weinfeld właśnie z okazji pielgrzymki papieża, zrobił opartą na „Hope” Obeya, grafikę „Pope” w edycji 666 . Można ją kupić tutaj.


czwartek, 17 kwietnia 2008

Kto pierwszy ten lepszy

Niemałym refleksem trzeba było się dziś wykazać chcąc kupić sitodruki Nicka Walkera, towarzyszące jego wystawie, którą tu zapowiadaliśmy. Okazało się, że pomyliliśmy się w naszych prognozach. Myśleliśmy, że dwa sitodruki towarzyszące otwarciu wystawy, a dostępne on-line, wyprzedadzą się w kilka minut. Tymczasem obie grafiki (każda w edycji 150) wyprzedały się dziś w przeciągu kilkunastu sekund!




„Vandal Airways” sito 13 kolorów, edycja 150, 450 funtów





V for Vandal”, sitodruk 7 kolorów, edycja 150, 450 funtów


Skąd taki pośpiech u nabywców? Z pewnością wielu z nich doskonale pamięta, że jeszcze 3-4 lata temu sitodruki Banksyego można było kupić za na prawdę symboliczne kwoty. Dziś te sitodruki chociażby na e-bayu licytowane są za tysiące funtów.




Kto nie ma szczęścia (i refleksu) do zakupów w internecie, mógł wczoraj na aukcji w Bonhams kupić sporo streetartowych rarytasów. Dostępny był Micallef, Neate i oczywiście Sami-Wiecie-Kto. „Think Tank” Banksyego (szablon odbity na stalowej płycie 192 x 179cm) osiągnął cenę 130.000 funtów.

Amaze 2008

Jutro w Sint-Niklaas (Belgia) zaczyna sie Amaze 2008.



Potrwa do 20 kwietnia i będzie tam można zobaczyć takich artystów jak: Bast, D*face, Flying Fortress, the London Police, Swoon, Pure Evil. Pełną listę artystów znajdziecie na stronie amaze2008. Z radością donosimy że na liście znaleźliśmy również m-city z Polski.

Amaze jest organizowane przez Sztuka Fabryka. Niech nazwa was nie zmyli. Zalożyciel Sztuka Fabryka - Geert De Decker mieszka i pochodzi z Belgii, a na jego myspace znaleźliśmy tylko notkę że dużo podróżował i między innymi był w Polsce oraz, że jego ulubionymi filmami są Trzy Kolory Niebieski, Biały i Czerwony.

Poniżej kapliczki - jeden z projektów Sztuki Fabryki.





środa, 16 kwietnia 2008

Space Invader dla Tybetu

Podczas swojej ostatniej inwazji w Kathmandu Space Invader spotykał wielu Tybetańczyków i jak sam pisze postanowił nie pozostawać biernym wobec ich losu.



W jego sklepie jest już dostępna mapa z inwazji w Kathmandu. Na mapie zaznaczone są miejsca gdzie można spotkać mozaiki Invadera. Jest to już 16 mapa w tej serii. Cały dochód ze sprzedaży mapy z Kathmandu Invader przekaże organizacji charytatywnej pomagającej ludziom z Tybetu.



Dostępne są sygnowane mapy (offset, 64x44 cm, edycja: 50) w cenie 150 euro i niesygnowane (edycja: 300) w cenie 8 euro.